Stres pourazowy

Dalej przeżywam swoją traumę i mnie myśli ostateczne nachodzą… Bo widzicie, ja tu do Wielkiego Łabędzia ćwir dziękczynny wznoszę, ale czy to wystarczy? Tak myślę, czy mnichem nie zostać, między ptaki nie lecieć i nie zacząć głosić śpiewem dobrej nowiny, za uratowane życie w ten sposób dziękując?

Tekst: dr Jarosław K. Nowakowski i dr Wojciech Nowakowski

1+

Komentarze:

  1. Modraszka
    Modraszka

    A co Zośka na to?

    1. Rudzik Remus
      Rudzik Remus

      Jakiś pastylki na depresję mi pod dziób podsuwa.

  2. Wróbel
    Wróbel

    Moim zdaniem to nie depresja, tylko choroba dwubiegunowa. Raz chcesz więcej czasu z rodziną spędzać, za chwilę życie mnicha wieść. Rozchwiało Cię, Remus, emocjonalnie.

  3. Pingwin
    Pingwin

    Typowe objawy stresu pourazowego. Kaczki na to często zapadają po jesiennych polowaniach na ptactwo.

    1. Krogulec
      Krogulec

      Nietrafione porównanie. Ja działam ewolucyjnie, a myśliwi losowo. Zresztą nigdy populacji ofiar do szczętu nie wytępię, bo wcześniej sam głodem przymierać zacznę. A człowiekom, owszem, już niejeden gatunek polowaniami do zagłady udało się doprowadzić.

      1. Myśliwy
        Myśliwy

        O przepraszam, my też selekcję słabszych sztuk prowadzimy i o stan populacji dbamy.

        1. Wróbel
          Wróbel

          Nie rozśmieszaj mnie, człowieku. W stosunku do ssaków kopytnych, to jeszcze można dyskutować. Ale ptaki na przelocie? Stan populacji? Selekcja? Niby po czym?

        2. Jastrząb
          Jastrząb

          Zaraz usłyszymy, że myślistwo ptasie to stara tradycja. Może i tradycja… taka sama dobra, jak ta, żeby żonę kijem łoić.

Nie można komentować.


Zapraszamy do komentowania na facebooku!